Strona główna » Wiadomości » Aktualności » Komisja analizuje opinie do ugody z Gazpromem

Komisja analizuje opinie do ugody z Gazpromem

18.05.17

Komisja Europejska analizuje opinie na temat wstępnej ugody z Gazpromem ws. nadużywania pozycji monopolisty na rynku gazu w Europie Środkowej i Wschodniej. Z wypowiedzi komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager wynika, że rosyjska spółka uniknie na razie kar.
 

articleImage: Komisja analizuje opinie do ugody z Gazpromem Własne

Komisja ogłosiła w marcu, że przyjęła zobowiązania Gazpromu, które mają zapewnić swobodny przepływ gazu po konkurencyjnych cenach w naszej części Europy. Polska, a także inne państwa dotknięte monopolistycznymi praktykami giganta były rozczarowane, że Bruksela nie zdecydowała się na nałożenie kar. 4 maja minął termin zgłaszania uwag do wstępnej ugody.
Jak poinformowała w środę na konferencji prasowej w Brukseli zajmująca się tą sprawą unijna komisarz ds. konkurencji, jej służby są w trakcie analizowania komentarzy. "Nie mam tego przeglądu, wciąż nad nim pracujemy. Gdy go zakończymy, zobaczymy co dalej" - zaznaczyła Vestager.
Dopiero po przeanalizowaniu uwag z państw regionu KE podejmie decyzję, czy zobowiązania Gazpromu wystarczą, by zamknąć postępowanie.
Vestager zaznaczyła, że obraz, jaki wyłania się z komentarzy, jest zniuansowany, bo strony mają różne podejście do sprawy. Jak tłumaczyła, dalsze podejście będzie wynikało z testu rynkowego (konsultacji z zainteresowanymi stronami).
Brukselski portal "Politico" pisał kilka dni temu, że kraje z Europy Środkowej i Wschodniej stanowczo sprzeciwiają się ugodzie z Gazpromem, dzięki której firma uniknie kar. Portal donosił jednocześnie, że jest mała szansa, że główne ofiary rosyjskiego monopolisty, czyli Bułgaria, Estonia, Łotwa, Litwa i Polska, będą w stanie zastopować porozumienie.
Vestager mówiła, że możliwe opcje to dalsze rozmowy z Gazpromem, zmiana kierunku postępowania lub przypieczętowanie ugody. "Dopóki nie podejmiemy decyzji, co do zasady wszystko jest możliwe, ale oczywiście pokazaliśmy, że nasze rozwiązanie może służyć uczestnikom rynku i konsumentów w dobry sposób, jeśli będziemy mieć odpowiednie zobowiązania od Gazpromu" - oświadczyła komisarz.
"To jest do pewnego stopnia wybór, bo można nałożyć grzywnę, albo można porozumieć się co do wiążących zobowiązań, które mogą prowadzić do grzywny, jeśli zobowiązania byłby złamane" - zaznaczyła.
Wstępna ugoda KE z Gazpromem przewiduje, że spółka ma m.in. wyeliminować ograniczenia dotyczące reeksportu gazu, a nawet ułatwić odsprzedaż tam, gdzie nie ma połączeń. Ma też zapewnić, że ceny gazu w Europie Środkowej i Wschodniej będą odzwierciedlać ceny rynkowe.
Brakiem kary dla rosyjskiej spółki rozczarowani byli europosłowie zajmujący się energią. W marcowym liście do KE wskazali, że Gazprom nadużywał swojej dominującej pozycji, przez co konsumenci, zarówno przemysłowi, jak i gospodarstwa domowe, przepłacali za surowiec, dlatego koncern powinien zapłacić za to karę.
Gazprom nakładał ograniczenia terytorialne w umowach na dostawy zawieranych z hurtownikami i niektórymi odbiorcami przemysłowymi w ośmiu państwach członkowskich. Chodziło o Polskę, Bułgarię, Czechy, Estonię, Łotwę, Litwę, Węgry i Słowację. Z tego względu swobodny handel gazem w Europie Środkowo-Wschodniej nie jest możliwy.
W 2015 roku Komisja formalnie zarzuciła rosyjskiemu koncernowi, że łamie unijne zasady konkurencji, realizując strategię zmierzającą do podziału rynku gazu w krajach członkowskich z Europy Środkowej i Wschodniej, np. poprzez ograniczanie odbiorcom możliwości reeksportu gazu. W ocenie KE rosyjski koncern utrudnia konkurencję na rynku gazu w ośmiu z nich: Polsce, Bułgarii, Czechach, Estonii, na Węgrzech, Litwie, Łotwie i Słowacji.
Z Brukseli Krzysztof Strzępka
 

18.05.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: PAP
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE