Strona główna » Wiadomości » Publicystyka » Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę?

Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę?

19.06.17

Korzystanie z ugody nadal wiąże się z możliwością poniesienia odpowiedzialności prawnej. W sytuacji gdy obiektywnie nie zachodziły przesłanki przewidziane w art. 54a ustawy o finansach publicznych, a jednak do ugody doszło, dyspozycje dokonane na jej podstawie mogą stanowić naruszenie dyscypliny finansów publicznych - pisze na blogu Maciej Zych.
 

articleImage: Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę? fot. Thinkstock

1 czerwca 2017 r. weszła w życie kompleksowa nowelizacja licznych ustaw zwana „pakietem wierzycielskim”. Przewiduje ona m.in. upoważnienie dla jednostek sektora finansów publicznych do zawierania ugód, gdy spełnione są określone warunki. Według Macieja Zycha, z kancelarii Wardyński i Wspólnicy daje to nadzieję na zmianę postawy podmiotów publicznych na bardziej elastyczną i otwartą na dialog z partnerami z sektora prywatnego – ale czy na pewno do tego dojdzie?

Problem – brak podstawy prawnej

W uzasadnieniu nowelizacji słusznie zdiagnozowano istniejący problem w rozwiązywaniu sporów cywilnoprawnych pomiędzy podmiotami z sektora publicznego a prywatnego, polegający na utrwalonej i zdecydowanej niechęci partnerów publicznych do rozwiązywania ich w drodze polubownej, zwłaszcza przez zawarcie ugody.

Prawidłowo ustalono także główną przyczynę takiego stanu rzeczy, którą jest brak wyraźnej podstawy prawnej do zawierania ugód przez jednostki należące do sektora finansów publicznych. Równocześnie art. 5 ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych wprost mówi, że naruszenie stanowi m.in. niedochodzenie należności jednostki sektora finansów publicznych, dochodzenie jej w niższej wysokości czy rozłożenie jej na raty – a więc wszystkie typowe ustępstwa czynione w ugodach - podkreśla Zych.
Takie brzmienie przepisów u wielu urzędników wywołuje obawę, że przez sam fakt zawarcia ugody (nawet jeśli w danym przypadku jest to ze wszech miar uzasadnione), a w konsekwencji niedochodzenia należności jednostki (lub innego ustępstwa) narażą się na zarzut przekroczenia uprawnień oraz naruszenia zasad dysponowania środkami publicznymi. To z kolei otwiera potencjalnie drogę do poniesienia odpowiedzialności w ramach dyscypliny finansów publicznych, a nawet odpowiedzialności karnej (zob. np. art. 231 oraz 296 Kodeksu karnego).

Odwaga cywilna
Zdaniem mec. Zycha w obliczu tak literalnie brzmiących przepisów oraz grożącej za ich naruszenie poważnej odpowiedzialności opieranie się o ich funkcjonalną wykładnię lub orzecznictwo wymaga w zasadzie odwagi cywilnej.
Niezależnie od przyczyn, dotychczasowy stan rzeczy prowadził nieraz do podejmowania przez jednostki sektora finansów publicznych decyzji nieracjonalnych, takich jak bezwzględne egzekwowanie (zwykle poprzez potrącenie z wynagrodzenia) oczywiście wygórowanych lub mocno wątpliwych kar umownych, co kończyło się czasem przegraną procesową, poniesieniem kosztów obydwu stron oraz zapłatą odsetek za kilka lat opóźnienia. Paradoksalnie efektem dbałości o stan finansów publicznych bywało więc jego pogorszenie. Do tego dochodził negatywny wpływ istniejącego stanu rzeczy na atmosferę współpracy publiczno-prywatnej, gdyż przedsiębiorca musiał zakładać (co najmniej z ostrożności), że w razie problemów raczej nie będzie mógł liczyć na kompromis i powinien przygotować się na proces.
Mimo zachęcającego brzmienia znowelizowanych przepisów – nawet uwzględniając niezmienione ograniczenia wynikające z prawa zamówień publicznych – o ich skuteczności przesądzi praktyka ich wykładni i stosowania.
 

Odpowiedzialność cywilna
W pierwszej kolejności podkreślić należy, że korzystanie z instrumentu ugody nadal wiąże się z możliwością poniesienia odpowiedzialności prawnej - zaznacza Zych. W sytuacji gdy obiektywnie (czyli – w praktyce – zdaniem organu badającego decyzję o zawarciu ugody w odpowiednim postępowaniu) nie zachodziły przesłanki przewidziane w art. 54a ustawy o finansach publicznych, a jednak do ugody doszło, dyspozycje dokonane na jej podstawie mogą stanowić naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Przypadki poważnej niegospodarności, a tym bardziej umyślnego wyprowadzania środków publicznych będą mogły podlegać nawet odpowiedzialności karnej.

Znaczenie praktyki
Kluczowe znaczenie będzie więc miała praktyka dokonywania oceny skutków ugody, o której mowa w art. 54a ust. 2. Zważywszy, że kierownicy jednostek sektora publicznego z reguły nie muszą mieć głębszych kwalifikacji w zakresie prawa cywilnego materialnego, a tym bardziej procesowego (względnie innych gałęzi prawa poza prawem administracyjnym i finansowym), ocena taka powinna być dokonywana w oparciu o opinię prawną wykwalifikowanego prawnika – adwokata lub radcy prawnego.

Więcej>>Podmiot publiczny chętniej zawrze ugodę?

19.06.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Blog
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE