Polska osiągnęła w ostatnich 10 latach bardzo wiele, jeśli idzie o postępowanie arbitrażowe zgodne z regulaminem Sądu Arbitrażowego przy Międzynarodowej Izbie Handlowej w Paryżu – uważa adwokat prof. dr Gerhard Wegen.
To właśnie w Polsce toczyło się wiele postępowań arbitrażowych ICC. Liczba polskich arbitrów orzekających w postępowaniu ICC w ostatnim dziesięcioleciu potroiła się, poczynając od sześciu arbitrów w 2000 roku, do osiemnastu, a nawet dziewiętnastu w latach 2008 i 2009. Jak podaje Gerhard Wegen (adwokat niemiecki i amerykański) liczba polskich podmiotów uczestniczących w postępowaniu arbitrażowym ICC wzrosła czterokrotnie w ostatniej dekadzie, ponieważ w 2000 roku takich podmiotów było zaledwie pięć, a już w 2006 r. 28, by osiągnąć liczbę 29 w 2007 r, 33 w 2008 r. oraz 22 w 2009 r.
W opinii napisanej na zlecenie Sądu Arbitrażowego Lewiatana dr Wegen podkreśla, że Polska nie jest jeszcze stroną konwencji ICSID ( Konwencja waszyngtońska z 10 czerwca 1985 r. o rozstrzyganiu sporów inwestycyjnych między państwami a obywatelami innych państw) – zauważa Wegen. Zostały opublikowane dwie dodatkowe procedury w ramach instrumentu dodatkowego (Additional Facility Rules) Konwencji waszyngtońskiej. Wiadomo jednak, że w 2010 r., Polska była strona pozwaną w 10 sprawach o roszczenie wywodzących się z umów inwestycyjnych, głównie w trybie ad hoc, przy czym najbardziej znaną była sprawa Eureko B.V. przeciwko RP z 2005 r., która była rozpatrywana w oparciu o postanowienia dwustronnej umowy o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji zawartej pomiędzy Królestwem Holandii i Polską. Tylko Ukraina i Rosja częściej występowały jako strona pozwana w postępowaniach arbitrażowych – dodaje prof. Wegen.