Strona główna » Wiadomości » Publicystyka » Prezes Furtek: nie trzeba się bać osądu środowiska

Prezes Furtek: nie trzeba się bać osądu środowiska

23.02.13

Sąd Arbitrażowy przy KIG za każdym razem prosi strony, aby zgodziły się na publikowanie wyroku z anonimizowanymi danymi. Niestety w bardzo nielicznych wypadkach strony wyrażają zgodę na publikowanie wyroku - mówi Marek Furtek, prezes Sądu Arbitrazowego KIG.

articleImage: Prezes Furtek: nie trzeba się bać osądu środowiska Własne

Rozmowa z Markiem Furtkiem, prezesem Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej

- Zapis na sąd polubowny w arbitrażu zawiera pułapkę. Często sądy polskie nie chcą akceptować rozstrzygnięć sądów arbitrażowych za granicą, np. z powodu braku oryginałów dokumentów w transakcjach zawartych drogą elektroniczną. Czy spotkał się Pan z takimi trudnościami?


- Reguły stwierdzenia wykonalności orzeczeń sądu polubownego określone są dla 157 krajów na całym świecie przez przepisy Konwencji Nowojorskiej z 1958 r. Te przepisy były przenoszone do naszego porządku prawnego z większym lub mniejszym rygoryzmem. Rygoryzm dotyczy także załączników do wyroku o uznaniu orzeczenia. Ustawodawca przewiduje, że jednym z tych załączników ma być oryginalny dokument zapisu na sąd polubowny, a nie odpis. Trzeba więc pilnować oryginału dokumentów, które mogą być potrzebne do prowadzenia spraw sądowych.
Nie można jednak postawić tezy, że zawarcie w umowie zapisu na sąd polubowny niesie ze sobą dodatkowe rygory czy niebezpieczeństwa.

Polskie prawo jest dość rygorystyczne. Ale sądy innych krajów, takich jak Holandia i Niemcy przyjmują, że wystarczy sądowi przedłożyć wiarygodną kopię. W tych krajach przyjmuje się, że jeśli sąd polubowny wydał wyrok, to miał ku temu podstawy i na pewno zbadał, czy istnieje klauzula. Nie jest potrzebne badanie umowy raz jeszcze. Wymaganie oryginału, wynikające z Konwencji Nowojorskiej powstało z powodu różnorodności państw i języków tych krajów podpisujących konwencję. Konwencja dopuszcza więc np. uznanie wyroku wydanego na antypodach w jednym z krajów Europy Zachodniej.

- Sąd Najwyższy w wyroku z  23 stycznia 2013 r. (I CSK 186/12 – o uznanie wyroku LCIA) stwierdził pierwszeństwo konwencji nowojorskiej nad prawem polskim.
 

- Sąd Najwyższy postąpił zgodnie z dotychczasową linią orzeczniczą. Nie uznanie orzeczenia z powodu braku potwierdzenia oryginalności podpisu jest wyjątkiem od zasady. Punktem wyjścia konwencji jest uznawanie wyroków sądów arbitrażowych.

- Czy dobre znajomości w wąskim kręgu arbitrów nie wpływają negatywnie na rozstrzygnięcia?

- W Sądach Arbitrażowych podobnie jak w sądach powszechnych obowiązuje zasada bezstronności, czyli zachowanie neutralności i niezależności w tym wypadku arbitrów względem jakichkolwiek wpływów. Lista naszych arbitrów w SA KIG zawiera 249 nazwisk, przy czym 60 osób jest bardzo młodych, wiele jest osób spoza środowiska akademickiego. Odrzucam tezę, że znajomości zagrażają niezależności arbitrażu. To są obawy bezpodstawne. Niezależnie od liczebności arbitrów w Sądzie Arbitrażowym przy KIG panuje  zasada dążenia do prawdy, pragnienie wymierzenia sprawiedliwości, uczciwość, rzetelność, idea arbitrażu jako służby  w stosunkach prawnych.

- Jakie  przedsiębiorstwa zgłaszają się do Sądu Arbitrażowego?


- Nie ma jednolitego profilu przedsiębiorstw zgłaszających się do sądu. Są firmy małe i duże, państwowe i prywatne. Liczniej występują samorządowe przedsiębiorstwa infrastrukturalne, dlatego, że na podstawie standardów FIDIC przeprowadzały w ostatnich latach duże inwestycje, takie jak wodociągi, kanalizacja, drogi, budownictwo.

- W jakim języku prowadzone są postępowania przed Sądem Arbitrażowym?

- Strony mają wolny wybór języka w jakim będzie prowadzone postępowanie. W SA KIG najczęściej spory są rozstrzygane w języku polskim.

- Dlaczego konflikt PGNiG z Gazpromem był rozpatrywany w arbitrażu w Sztokholmie?

- The Arbitration Institute of the Stockholm Chamber of Commerce ma ogromny dorobek w rozpatrywaniu spraw firm pochodzących z dawnego Związku Radzieckiego. Jest to tradycja i model biznesu. Dlatego, że w 1972 roku nastąpiło odprężenie w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, zwiększyła się wymiana gospodarcza i obie strony szukały forum do rozstrzygania sporów. Wybrały Sztokholm. To miasto było miejscem, gdzie spotykał się Wschód z Zachodem.   

- Jakie zmiany czekają Sąd Arbitrażowy przy KIG w 2013 r.?

- W tym roku na przełomie marca i kwietnia ogłosimy projekt nowego regulaminu, który będzie dyskutowany z całym środowiskiem arbitrażowym. Wejdzie on w życie na początku 2014 roku. Nowy regulamin, to nie tylko zmiana przepisów, ale także bardzo pożyteczna dyskusja dla całego środowiska związanego z arbitrażem.

- Sąd Arbitrażowy przy KIG jest najbardziej popularnym sądem polubownym dla polskich przedsiębiorstw?

- W Polsce działa około 50 sądów arbitrażowych. Jeżeli przeanalizujemy statystyki to SA KIG jest rzeczywiście najbardziej popularnym sądem polubownym dla polskich przedsiębiorstw. Rocznie rozpatrujemy  od 300 do 500 spraw. Tymczasem statystyki innych polskich instytucji arbitrażowych wskazują na  rozpoznanie ok. 100- 150 spraw  w ciągu ostatnich siedmiu lat ich działalności. To pokazuje skalę działalności jaką prowadzimy i duży autorytet jakim cieszy się SA KIG wśród krajowych przedsiębiorców.

- Sąd Arbitrażowy przy KIG za mało się promuje.

- Liczba spraw jaka wpływa rocznie do SA KIG jak i liczba zapytań ze strony przedsiębiorców wskazuje, że obecnie prowadzona działalność promocyjna sądu przynosi odpowiednie efekty. Proszę zwrócić uwagę, że swoją aktywność w tym względzie ukierunkowujemy na przedsiębiorców, szeroko rozumianą branżę prawniczą, a także na młodych adeptów prawa. W zeszłym roku zorganizowaliśmy kilka bardzo ważnych dla naszego środowiska spotkań. W marcu odbyła się konferencja na temat sprawności postępowania arbitrażowego z udziałem między innymi profesorów: Stanisława Sołtysińskiego, Andrzeja Szumańskiego,  Marka Wierzbowskiego i Wojciecha Popiołka. Z kolei w kwietniu wraz z Międzynarodową Federacją Inżynierów Konsultantów FIDIC przy współudziale Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców oraz kancelarii prawnej K&L Gates zorganizowaliśmy międzynarodową konferencję regionalną FIDIC Contracts, w której uczestniczyło 250 osób z całego świata. W listopadzie odbyły się finały międzynarodowego konkursu arbitrażowego opartego na projektach jednolitego prawa europejskiego, którego byliśmy organizatorem wspólnie z  Instytutem Europejskich Studiów Prawniczych w Osnabrück. W tym samym miesiącu miała miejsce konferencja w Pałacu Staszica  n.t. „Polski Arbitraż na tle standardów międzynarodowych”, a 26 listopada w Katowicach  odbyła się konferencja „Arbitraż a osoby trzecie”. Wydaliśmy też obszerny zbiór artykułów „Arbitraż i mediacja” – z okazji jubileuszu adwokata Andrzeja Tynela ( obchodziliśmy jego 75 – lecie) oraz  kompleksowy zbiór opracowań dotyczący polskiego „Arbitration In Poland” kierowany do międzynarodowych instytucji arbitrażowych, polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i ekonomicznych, bibliotek, krajowych i zagranicznych kancelarii oraz przedstawicieli świata arbitrażu.. Jesteśmy i czujemy się odpowiedzialni za stan kultury arbitrażowej w Polsce.

- Problemem w rozpowszechnianiu arbitrażu jest poufność. Trudno podawać do publicznej wiadomości orzeczenie arbitrażowe, gdy strony nie godzą się na ujawnienie sporu. Dlaczego ta się dzieje?

- Sąd Arbitrażowy przy KIG za każdym razem prosi strony, aby zgodziły się na publikowanie wyroku z anonimizowanymi danymi, czyli podanymi w taki sposób, aby uniemożliwić identyfikację występujących w dokumencie między innymi osób fizycznych i podmiotów. Uważam, że nie ma lepszej metody na podnoszenie jakości sądownictwa niż poddanie się w ten sposób osądowi środowiska prawniczego. Poza tym w naszych orzeczeniach jest wiele ciekawych rozważań, które warto byłoby je opublikować. Niestety w bardzo nielicznych wypadkach strony wyrażają zgodę na publikowanie wyroku. Dzieje się tak dlatego, że nadal dla około 99 procent prawników, którzy biorą udział w postępowaniach przed naszym sądem poufność arbitrażu ma decydujące znaczenie. Natomiast niewielkie rozluźnienie rygorów następuje w arbitrażu inwestycyjnym, gdyż tam zaangażowane są publiczne fundusze o które toczy się spór. Poza tym podatnicy mają prawo wiedzieć, co się dzieje z ich pieniędzmi. Niekiedy jednak brak jakiejkolwiek informacji o sporze leży w interesie publicznym. Anonimowość przy prowadzonych sporach pozwala bowiem na dalszą współpracę zwaśnionych stron.


Rozmawiała: Katarzyna Żaczkiewicz


 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Własne
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Volkswagen zawarł ugodę ze swymi dilerami w USA

    Obrazek do artykułu: Volkswagen zawarł ugodę ze swymi dilerami w USA

    Volkswagen zgodził się wypłacić swym 650 dilerom w USA ponad 1,2 mld dolarów za straty spowodowane skandalem wokół fałszowania przez koncern pomiarów toksyczności spalin w jego samochodach - podał w czwartek Reuters powołując się na dwa poinformowane... Więcej

  • PGNiG spodziewa się wygranej z Gazpromem w arbitrażu

    Obrazek do artykułu: PGNiG spodziewa się wygranej z Gazpromem w arbitrażu

    Spór PGNiG z Gaspromem dotyczy cen gazu w kontrakcie długoterminowym. Polska spółka liczy na wygraną w Trybunale Arbitrażowym w Sztokholmie - ocenił w czwartek w rozmowie z dziennikarzami prezes gazowej spółki Piotr Woźniak. Więcej

  • Szkolenie: konstruowanie skutecznej ugody

    Obrazek do artykułu: Szkolenie: konstruowanie skutecznej ugody

    Celem szkolenia jest zdobycie przez pełnomocników procesowych oraz pozostałych osób zainteresowanych umową ugody praktycznych umiejętności oraz wiedzy w zakresie zatwierdzania ugód przez sąd w postępowaniu sądowym po zawarciu ugody - ugoda ze... Więcej

  • Mediacje - nowa jakość w zarządzaniu i HR

    Obrazek do artykułu: Mediacje - nowa jakość w zarządzaniu i HR

    Mediacje wewnątrz przedsiębiorstw to nowy kierunek wprowadzony i promowany przez Międzynarodowe Centrum Mediacji. Zarówno korporacje, jak i MŚP zmagają się z wieloma wielopłaszczyznowymi konfliktami bezpośrednio i pośrednio wpływającymi na relacje,... Więcej

  • Polubowne rozwiązanie sprawy o "prawo do bycia zapomnianym”

    Obrazek do artykułu: Polubowne rozwiązanie sprawy o

    Sprawę udało się zakończyć pomyślnie przed wejściem na drogę sądową. Po zwróceniu się przez pełnomocnika poszkodowanego do Google Poland Sp. z o.o. z prośbą o usunięcie wskazanych treści generowanych przez algorytm wyszukiwarki, firma uwzględniła... Więcej

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE